Hej!
Dzisiejszy post chciałabym poświęcić tematowi dość prostemu, ale jednak sprawiającemu pewne trudności (szczególnie gdy już obfotografujemy wszystkie łyżki w domu i kwiatki w ogródku)- poszukiwanie inspiracji do robienia zdjęć. Dla każdego jest to raczej kwestia indywidualna. Jednemu przyśni się pomysł na zdjęcie, na drugiego natchnienie spadnie jak grom z jasnego nieba, trzeci poogląda fotografie innych fotografów... Zatem który sposób jest najlepszy?
Odpowiedź brzmi: KAŻDY.
Jeśli masz coś, co napędza cię do fotografowania, wykorzystuj to! Łącz techniki, kombinuj, myśl, puść wodze fantazji.
Przeglądnąłeś już tysiące zdjęć, a nadal nie masz żadnego pomysłu?
Zrób zdjęcie. Nie, nie żartuję. Nie od dzisiaj wiadomo, że klin leczymy klinem ;) Istnieje duże prawdopodobieństwo, że gdy już ruszysz się z domu, by pstryknąć kilka fotek, to zauważysz coś, co przykuje twoją uwagę. Rozglądaj się, patrz, szukaj. Miej oczy dookoła głowy, bo możliwe, że tuż obok dzieje się coś niepowtarzalnego, podczas gdy ty stoisz w miejscu jak ten słup soli i czekasz na cud.
Jeśli właśnie teraz szukasz inspiracji, to zapraszam na:
https://pl.fotolia.com/
Jest to jeden z banków zdjęć. Znajduje się tam naprawdę duuuuuuużo zdjęć, więc można je oglądać do woli. W wolnych chwilach sama lubię popatrzeć na fotografie innych, często lepszych ode mnie fotografów ;p
Poniżej kilka zdjęć z moich ostatnich sesji ;)




















Masz rację! Wystarczy wyjść na zewnątrz,rozejrzeć się i zawsze znajdzie się coś co przykuje naszą uwagę :)
OdpowiedzUsuńNie znam się za bardzo na fotografowaniu,myślę,że twój blog pomoże mi coś z tym zrobić :)
Pozdrawiam!
http://marseys.blogspot.com/